Journal Entry
The chrismtas break is almost here! yay!
____
Zostały tylko dwa dni szkoły i laba. Praktycznie to jeden, bo we wtorek mamy klasową wigilię więc żadnych lekcji nie ma i jest spoko. W tym roku zrobiliśmy praktycznie i robimy wigilię i mikołajki klasowe w jeden dzień. Losowaliśmy osoby jak zwykle i trafiła mi się osoba której zupełnie nie wiedziałam co kupić i latałam pytając każdego dookoła co mu wybrac. W końcu wybrałam jakiś prezent. Mieliśmy limit do 30 zł więc ciężko kupić coś zawalistego ale liczy się pamięć i gest

Wyczaiłam już po kupieniu prezentu taką bajerandzką poduchę z gigantycznymi cycami i tak sobie myślę że by mu się spodobała, ale no już prezent kupiony a poza tym to pewnie drogie było, a szkoda. Ale i tak nic nie przebije kolegi który rok temu dostał pieluchę i smoczek, a potem ubrał się w to i tak chodził po szkole xDD Pani od historii zrobiła WTF jak go zobaczyła a inni gapili się jak na dziwowisko xD
Stwierdziłam, że na tą wigilię nieco odmienię wizerunek i przyjdę do szkoły inaczej ubrana i z makijażem, bo zawsze chodzę w starych spodniach i związanych włosach i bez makijażu, gdy tymczasem po liceum paraduje rewia mody, no więc wypadam przy nich jak dziwny nijaki ewenement. Mam nadzieję że we wtorek ludzie nie umrą widząc mnie z normalnym makijażem, pomalowanymi paznokciami, bardziej kobiecym strojem i rozpuszczonymi włosami.
Długo myslałam co zrobić żeby nie zamarznąć po drodze do szkoły na tą wigilię, no bo na pończoszki to ta pora roku się nie nadaje. Więc dzisiaj przed lekcjami historii sztuki poszłam na rynek kupić co trzeba. No i wróciłam z rajstopami grubymi jak jeans, a jakie one ciepłe omg! Jeszcze tylko buty na zmianę wykopać i będzie dobrze. Jakimś cudem udało mi się uzupełnić zapas maszynek do golenia- były tylko w jednym sklepie na całym osiedlu, ale już latałam z wywalonym jęzorem żeby kupić bo potrzebne. Jeszcze się torebkę naprawiło bo podszewka się popruła i jest ok.
Co mnie strasznie dziwi to to, że co druga osoba pyta mnie czy moje paznokcie sa prawdziwe czy to tipsy. Nikt nigdy nie umie uwierzyć że wyhodowałam takie długie naturalne i że jakimś cudem ich nie połamałam. To znaczy do czwartku. Teraz mam 9 długich i jeden krótki |D'' Może nikt nie zauważy, bo będzie zbyt zajęty gapieniem się na szary metaliczny lakier.
Dziwnie się czuję zmieniając się na moment w taką lalunię, ja normalnie wiążę włosy w ogon bo raz że tłuste, nie ma jak myć bo woda zimna leci a dwa że łaskoczą i lecą do oczu jak szalone. No i malowanie się. Ja notorycznie trę oczy kiedy tylko mogę, więc zrozumiałe że unikam wszystkiego podobnego do maskary, bo od razu miałabym czarną twarz. Paznokci nie umiem malować już wcale, bo jak tylko pomaluję lakier odpryskuje albo dam go tyle że złazi jak łuski |D No i spódnic nie noszę, bo nie mogę wygodnie wtedy usiąść na ziemi nie ukazując swojego zadu reszcie świata.
Wracając do tej wigilii jestem ciekawa jak wypadnie, jeden z kolegów zgodził się poudawać mikołaja. Zabawnie bo to rasowy długowłosy fan Blind Guardian i podobnych, więc efekt może być fajny

Swoją drogą ta muzyka jakiej słucha całkiem mi ostatnio podchodzi.
Jeszcze tylko poniedziałek jest do przeżycia, czyli na koniec 2 godziny informatyki. Polski się przeżyje, fizykę może też, podobnie i geografię. Tylko na historii mamy sprawdzian z powstań Polaków za zaborów, więc trzeba nauczyć się i odwalić.
W sumie niewiele ciekawych rzeczy się zdarzyło, ale stwierdziłam że nowy journal nie zaszkodzi :3 Tę przerwę świąteczną muszę dobrze wykorzystać, bo ferie mam w tym roku jako ostatnia, bo mieszkam w Lubelskim. Może za to w przyszłym roku będą szybciej, to przed maturą będę mogła odpocząć dobrze.
Self-promotion
Art status
Stamps
Journal
skin by =
an3czka